Ktokolwiek poznał Sherlocka Holmesa i doktora Watsona, chciałby choć raz przenieść się na Baker Street i uczestniczyć w istnie fascynującym śledztwie. Gareth Moore, wykreowawszy książkę pod tytułem "Myśl jak Sherlock Holmes. Księga zagadek, które zaskoczą nawet największego detektywa", nam to umożliwia.
Lektura ta to nie tylko spotkanie z klasyką kryminału, ale przede wszystkim niepowtarzalne ćwiczenie dla umysłu, które zmusza czytelnika do porzucenia roli biernego obserwatora na rzecz statusu partnera samego rozsławionego detektywa.
Książka stanowi absorbującą hybrydę. Obecność oryginalnych opowiadań sir Arthura Conan Doyle’a zapewnia solidny fundament literacki, jednak to wplecione w treść łamigłówki są sednem tej pozycji. Wyzwania intelektualne wymagają uruchomienia neuronów i zafundowania im niebanalnej gimnastyki. Każde zadanie koresponduje z atmosferą dedukcji i kognitywnej przenikliwości.
Ilustracje cementujące treść nie pełnią jedynie funkcji dekoracyjnej. Dzięki nim można dobitniej zaszyć się w wiktoriańskim Londynie, przejść jego uliczkami, stanąć nad Tamizą i w tafli wody spostrzec odbicie swych rozważań. Obrazy te ułatwiają proces wizualizacji problemów i bohaterów.
Warto sięgnąć po "Myśl jak Sherlock Holmes. Księga zagadek, które zaskoczą nawet największego detektywa", ponieważ stymuluje funkcje poznawcze, otula aurą tajemnicy, wciąga w tryb rozwiązywania intrygujących zagadek, pozwala jeszcze lepiej zaznajomić się z Sherlockiem Holmesem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz