Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2026

„Przepędźcie guru, którzy radzą, jak żyć i inne eseje” - Tomasz Witkowski

Książka Tomasza Witkowskiego pod tytułem „Przepędźcie guru, którzy radzą, jak żyć i inne eseje” to wnikliwe dekonstruowanie i dementowanie mitów, pseudonauki i fałszywych informacji, które często brane są za prawdziwe i budujące filary tożsamości Homo sapiens.  

Jedno z najbardziej żywotnych przekonań współczesności, iż wykorzystujemy 10% możliwości naszego mózgowia, nie pozostało obojętne Witkowskiemu.  Autor z charakterystyczną dla siebie ironią wywołującą uśmiech u czytelnika zauważa, że choć biologicznie wykorzystujemy cały nasz mózg, to intelektualnie spora część społeczeństwa dobrowolnie przechodzi na tryb energooszczędny, ulegając efektowi samospełniającej się przepowiedni.  

Bliskim moim rozważaniom są filozoficzne dywagacje na temat współczesnego pojmowania autentyczności, poszukiwania “prawdziwego ja” i bycia w zgodzie z własnymi emocjami. Witkowski zdejmuje z tego pojęcia filtr i naprowadza na znalezienie w sobie odpowiedzi na fundamentalne pytanie o to, kiedy tak naprawdę jesteśmy autentyczni, a kiedy kogoś lub coś udajemy. Tu niektórym może przypomnieć się lektura Witolda Gombrowicza. Obok indywidualnej kolekcji masek do założenia, nie należy zapominać o pierwotnej biologii odzywającej się w funkcjonowaniu układu nerwowego. Nasz aparat poznawczy jest ewolucyjnie przystosowany do autorefleksji, samoświadomości oraz korygowania i kreowania własnego wizerunku na potrzeby grupy, w której się obracamy, gdyż jest to pewnego rodzaju mechanizm przetrwania charakterystyczny dla gatunków eusocjalnych. Stuprocentowa autentyczność byłaby osiągalna prawdopodobnie tylko w całkowicie odizolowanej pustelni zapewniającej brak interakcji z innymi istotami. 

W książce Witkowskiego znajdziemy wyjaśnienie kryzysu męskości (co ciekawe, bez zawężania problemu wyłącznie do gatunku ludzkiego), a ponadto dokładne prześwietlenie zjawiska kultu ofiar. Psycholog zauważa, że epatowanie własnym cierpieniem i bezradnością przynosi dziś wymierne korzyści- od medialnych zasięgów po całkowite zwalnianie z odpowiedzialności za własne życiowe wybory. Pokazuje przy tym, że słabości zdobywające przywileje wystawione na światło dzienne to reklama poznawczego regresu, która produkuje jednostki o małej odporności psychicznej i uzależnione od wszelkich systemowych ułatwień. 

Niezwykle interesującym, rezonującym z moim zainteresowaniem kognitywistyką wątkiem jest esej poświęcony istocie prowokacji. Witkowski, sam będący autorem jednej z najgłośniejszych mistyfikacji intelektualnych, przygląda się relacji między prowokującymi a prowokowanymi. Uświadamia, że prowokowani padają ofiarą inteligencji prowokatora, ale znacznie częściej własnego konformizmu, iluzorycznych zasad, zaniedbania oraz przemożnej chęci potwierdzenia swoich przekonań. Prowokacja w ujęciu autora to narzędzie diagnostyczne, które z wysoką skutecznością obrazuje, gdzie system weryfikacji wiedzy ulega załamaniu. 

W każdym rozdziale otrzymujemy powody do głębszych przemyśleń i filozoficznych dyskursów. Szczególnie licznie występują w esejach, w których psycholog dotyka tematów ostatecznych, w tym umierania, medycyny paliatywnej i wartości u kresu życia.  

Styl Witkowskiego w zbiorze esejów- wsparty rzetelną i zachęcającą do czytania przedmową profesora Roya Baumeistera- to kwintesencja elokwencji i językowej swobody. Autor nie stosuje sztywnego, akademickiego żargonu, który bywa wykorzystywany przez innych pisarzy, by maskować brak treści. Tworzy on zdecydowanie przykuwające uwagę, dynamiczne, zagęszczone ciekawostkami i wymieszane z inteligentnym humorem teksty. Jednym z największych walorów tej publikacji jest bogactwo językowe, które uzupełnia zasoby leksykalne czytelnika. Co więcej, warto zatrzymać się przy przytoczonych sentencjach wielkich myślicieli, filozofów i naukowców, które aż proszą się o to, by przepisać je do swojego osobistego notesu złotych myśli. 

„Przepędźcie guru, którzy radzą, jak żyć i inne eseje” to książka działająca jak antidotum chroniące przed zatonięciem w fałszu, oszukującym nas marketingu i tanich, inspirowanych Instagramem receptach na życie. Stanowi manifest na rzecz wolności intelektualnej, higieny myślenia i odwagi, by mówić głośno o tym, co wymaga kategorycznych zmian. 


Recenzja została zamieszczona również na stronie Sztukater:  

Przepędźcie Guru Którzy Radzą Jak Żyć I Inne Eseje - sztukater.pl 

 

niedziela, 14 czerwca 2026

“Zawracanie statków głupców i inne eseje” - Tomasz Witkowski

 Jako pasjonatka kognitywistyki, psychologii i neurobiologii, nie mogłam nie sięgnąć po zbiór esejów Tomasza Witkowskiego. Opis książki pod tytułem “Zawracanie statków głupców i inne eseje” zrodził cień nadziei, że na stronach odkryję treść kompatybilną z potrzebą intelektualnej higieny umysłu. Nadzieja ta nie została zgaszona, a wręcz roziskrzona.   

Przed rozpoczęciem czytania niniejszej pozycji postanowiłam więcej dowiedzieć się o samym autorze. Tomasz Witkowski (ur. 27 kwietnia 1963 roku) to polski psycholog, pisarz, publicysta, scenarzysta oraz jeden z najbardziej wyrazistych epistemologów nauki w Europie Środkowej. Ukończył studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie następnie uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych. Prowadził zaawansowane badania naukowe poświęcone psychologii społecznej, motywacji oraz mechanizmom manipulacji na uniwersytetach w Bielefeld oraz w Hildesheim. Co interesujące, zyskał status ikony polskiego ruchu sceptycznego. Jest założycielem Klubu Sceptyków Polskich- organizacji stawiającej sobie za cel obronę rygoru metodologicznego w nauce i eliminację szarlatanerii z przestrzeni publicznej. W swojej działalności Witkowski bezlitośnie punktuje zjawiska i praktyki, które jedynie imitują naukę (poprzez stosowanie żargonu akademickiego, pozornych badań), ale są całkowicie pozbawione empirycznego rdzenia. 

Tomasz Witkowski w swych esejach przybliża anatomię absurdów, które królują w medycynie niekonwencjonalnej i alternatywnych nurtach psychologicznych, a ponadto przedzierają się do uniwersum nauki pod osłoną iluzorycznych prawd. Psycholog z dosadną argumentacją punktuje komizm percepcji szerokiego grona społeczeństwa, które woli wierzyć w tajemną energię kosmosu i kwantowe uzdrawianie, moc psychoterapii, dualizm Kartezjusza, altruizm różnych organizacji i firm, które w dobrodusznym tonie próbują do czegoś przekonywać i prowadzić zręcznie swój marketing. Autor demaskuje ewolucyjne pułapki naszego mózgu, który wykazuje atawistyczne słabości i szuka korelacji tam, gdzie istnieje wyłącznie czysty, statystyczny przypadek. Wyraża sprzeciw przeciwko manii parametryzacji wielu zjawisk. Uzmysławia, jak starożytna tradycja buddyjska została odarta z kontekstu etycznego i przekształcona w produkt kapitalistyczny (modne pojęcie mindfulness w ujęciu Witkowskiego ma rangę paracetamolu- leku zażywanego nagminnie, często nieprawidłowo i bez uzasadnionego zapotrzebowania). Ponadto psycholog dokonuje demistyfikacji mitu traumy międzypokoleniowej w oparciu o twarde, niepodważalne dane z zakresu genetyki- rozbija bowiem pseudonaukowe nadinterpretacje epigenetyki, przywracając rygor biologiczny. 


Nie sposób wymienić ciekawostek naukowych, czyli perełek, które chętnie wyławiam z literatury popularnonaukowej. Jest ich tyle, że mogłabym stworzyć z nich wielometrowe korale. Mnogość i rzetelność zawartych informacji współbrzmią z jakością przytoczonych cytatów, które również zachęcają do refleksji. W mojej pamięci pozostała myśl podsumowująca całokształt zbioru esejów. Postęp w nauce jest możliwy wtedy, gdy u jej bram stoją trzy strażniczki: matematyka, logika i empiria. 

Do cech książki wartych podkreślenia należą wartość merytoryczna oraz estetyka leksykalna. Wnioski i fakty, jakie zostały wplecione w treść, oparte są na fundamentach bogatej bibliografii, do której z pewnością warto zajrzeć. Osobiście spodobał mi się bezkompromisowy, bezpośredni, elokwentny język zdradzający wysokie kompetencje językowe Tomasza Witkowskiego. W każdym zdaniu wyczuwa się szlachetną intencję naukowca pragnącego obnażyć wszędobylskie zakłamanie rzeczywistości i uświadomić czytelnikowi, że wyłączone myślenie krytyczne może mieć zgubne konsekwencje. Urzekły mnie także tytuły rozdziałów i podrozdziałów. Meritum poruszanych w nich zagadnień psycholog zawarł w błyskotliwych i osobliwych połączeniach wyrazowych.   

Przechodząc do ostatecznego werdyktu, uważam “Zawracanie statków głupców i inne eseje” za bardzo potrzebną, oczyszczającą z naiwności, uczulającą i motywującą do rewizji własnych przekonań książkę. Jest ona pełna neurobiologicznego konkretu, psychologicznych smaczków, filozoficznego zacięcia i inteligentnej, ironicznej rześkości.    


Recenzja została zamieszczona również na stronie Sztukater:

Zawracanie Statków Głupców I Inne Eseje - sztukater.pl

niedziela, 22 marca 2026

"Myśl jak Sherlock Holmes. Księga zagadek, które zaskoczą nawet największego detektywa" - Gareth Moore

Ktokolwiek poznał Sherlocka Holmesa i doktora Watsona, chciałby choć raz przenieść się na Baker Street i uczestniczyć w istnie fascynującym śledztwie. Gareth Moore, wykreowawszy książkę pod tytułem "Myśl jak Sherlock Holmes. Księga zagadek, które zaskoczą nawet największego detektywa", nam to umożliwia.

Lektura ta to nie tylko spotkanie z klasyką kryminału, ale przede wszystkim niepowtarzalne ćwiczenie dla umysłu, które zmusza czytelnika do porzucenia roli biernego obserwatora na rzecz statusu partnera samego rozsławionego detektywa.


Książka stanowi absorbującą hybrydę. Obecność oryginalnych opowiadań sir Arthura Conan Doyle’a zapewnia solidny fundament literacki, jednak to wplecione w treść łamigłówki są sednem tej pozycji. Wyzwania intelektualne wymagają uruchomienia neuronów i zafundowania im niebanalnej gimnastyki. Każde zadanie koresponduje z atmosferą dedukcji i kognitywnej przenikliwości.

Ilustracje cementujące treść nie pełnią jedynie funkcji dekoracyjnej. Dzięki nim można dobitniej zaszyć się w wiktoriańskim Londynie, przejść jego uliczkami, stanąć nad Tamizą i w tafli wody spostrzec odbicie swych rozważań. Obrazy te ułatwiają proces wizualizacji problemów i bohaterów.

Warto sięgnąć po "Myśl jak Sherlock Holmes. Księga zagadek, które zaskoczą nawet największego detektywa", ponieważ stymuluje funkcje poznawcze, otula aurą tajemnicy, wciąga w tryb rozwiązywania intrygujących zagadek, pozwala jeszcze lepiej zaznajomić się z Sherlockiem Holmesem. 


czwartek, 10 lipca 2025

"Sześć łatwych kawałków" - Richard Feynman

Inherentną cechą fizyki kwantowej jest zdolność do wywoływania niewyzbywalnej ciekawości. Fizykiem, który swą osobowością i sposobem przekazu potrafi tę ciekawość zaspokoić, jest Richard Feynman. W "Sześciu łatwych kawałkach" tkwi niezwerbalizowane zaproszenie do eksploracji fascynujących tajemnic. 

Fizyka- jako fundamentalna nauka przyrodnicza- stanowi podstawę dla wielu innych dyscyplin. Richard Feynman jako prominentny popularyzator wiedzy poświęcił jeden ze swych wykładów na ukazanie wszechstronności i uniwersalności praw fizyki. W chemii ona odgrywa kluczową rolę w zrozumieniu budowy materii na poziomie atomowym i molekularnym. Bez fizyki trudno byłoby wyjaśnić zagadnienia biologiczne, mechanizmy fotosyntezy, przewodnictwa nerwowego czy nawet złożoność DNA. Przejście Feynmana do psychologii wydaje się mniej bezpośrednie, ale należy mieć na uwadze, iż neurobiologia będąca pomostem między biologią a psychologią w coraz większym stopniu korzysta z narzędzi i koncepcji fizycznych. Badania aktywności mózgu, percepcji zmysłowej czy nawet procesów myślowych wykorzystują techniki obrazowania, takie jak fMRI, które opierają się na zasadach fizyki jądrowej i magnetyzmu. Noblista omawia również istotę fizyki w rozwoju astronomii i geologii. 

Kiedy posmakujemy nieco wspaniałości nauki, nabierzemy entuzjazmu do odkrywania elementarnych pojęć i praw fizycznych. Jednym z nich jest energia, czyli w skrócie zdolność do wykonania pracy. Może występować w wielu formach jako miara możliwości do powodowania zmian. Zaznajomimy się w książce z energią: potencjalną grawitacji, kinetyczną, chemiczną, cieplną, jądrową, elektryczną, świetlną.

Nasz osobisty zasób leksykalny stale się będzie poszerzał, gdy zmierzymy się z wiedzą z zakresu astronomii, w tym z prawami Keplera, doświadczeniem Cavendisha, ciążeniem powszechnym, po czym od ogromnych skali kosmicznych przedostaniemy się do triumfów badawczych mechaniki kwantowej, która diametralnie przemieniła rozumienie rzeczywistości przez ludzki umysł. Z serca tejże wykładowej latarni mądrości iluminują tematy o interferencji fal elektronowych, przełomowych eksperymentach i zasadniczych regułach obowiązujących w analizie natury atomów. 


Richard Feynman zabiera czytelnika w drogę przez gęsty busz zawiłych, trudnych koncepcji, rozkładając je charakterystycznym, humorystycznym, obrazowym językiem na jasne, przystępne, zrozumiałe. Każdy rozdział oczarowuje komponentem wiedzy dostępnej kilkadziesiąt lat temu. Stanowi skuteczną stymulację intelektualną, dokładając się do powstania pasów startowych dla nowych zainteresowań. "Sześć łatwych kawałków" to książka oświecająca, nastawiająca wewnętrzny kompas na kierunek prawdy i zdrowego sceptycyzmu.

czwartek, 3 października 2024

"BUM! Wszystko, co musisz wiedzieć o chemii, żeby przetrwać kolejny dzień" - Wojciech Orliński

Gdyby chemia, jaką musiałam przetrwać w szkole podstawowej i liceum, była tak przejrzyście i obrazowo przedstawiana jak przez Wojciecha Orlińskiego, czułabym do niej po prostu chemię, a nie animozję. Istnieje wielka różnica między znajomością pojęcia a jego rozumieniem. Moja ścieżka edukacji w lesie wiadomości z chemii usłana była mnogimi przeszkodami w postaci fraz: "Trzeba nauczyć się tego na pamięć", "Jak będziecie starsi, to zrozumiecie." Owszem, lat mi przybywało, a pojmowanie chemii w dal uciekało. Książka "BUM! Wszystko, co musisz wiedzieć o chemii, żeby przetrwać kolejny dzień" opiera się w dużej mierze na treściach zawartych w akcie normatywnym- podstawie programowej, poszerzonych jednakże o zaskakujące, zajmujące ciekawostki, które akcelerują proces czytania i zwiększają chłonność umysłu. Autor, doktor chemii, doświadczenie w zawodzie swobodnie przekłada na kontent. Stosując osobliwe porównania, autorskie alegorie, język emblematyczny, kolekcję własnych desygnatów, skutecznie oddziałuje na wyobraźnię czytelnika mogącego dzięki temu wychwycić sens, mechanizmy, reguły, wzory, prawa dotyczące tego, co niepostrzegane zmysłami bez użycia aparatury i zaawansowanych urządzeń. Ozdobnikowym atutem wywołującym entuzjazm wobec procesu dydaktycznego są liczne wtrącenia zabawnych historii, humorystycznych, ironicznych stwierdzeń i konstatacji. Sprawiają one, że nawet dla humanisty to relaksująca, przyjemna lektura, która przy okazji daje sposobność do wyekstrahowania wiedzy. 


Każdy dział niniejszej pozycji popularnonaukowej to aglomerat przystępnej, wyrazistej, alegorycznej, symbolicznej narracji o wysokim stężeniu wiedzy, żartobliwych obrazków oraz pomocniczych grafik korespondujących z omawianymi zagadnieniami. W rozdziale pierwszym zaglądamy do wnętrza atomu, zapoznając się ogólnikowo z jego budową i historią odkryć cząstek elementarnych. Następnie, mając już pewien kwant informacji, przeskakujemy na wyższy stan energetyczny w gotowości do zapoznania się z dowodami osobistymi pierwiastków. W określaniu ich tożsamości naukowiec posłużył się niestandardowo dobranymi informacjami. Rozdział 2 sowicie obdarza czytelnika ciekawostkami pomijanymi w szkole. W kolejnym znów możemy zweryfikować, czy między znajomością definicji a faktycznym rozumieniem pojęć istnieje spora odległość jak między pasmem przewodnictwa a pasmem walencyjnym w izolatorach. Chemii organicznej poświęcony jest rozdział 4, który aktywuje synestezję- zdolność do odczuwania wrażeń zapachowych i smakowych pod wpływem czytanego tekstu. Największe wyzwanie dla umysłu lokuje się w rozdziale 5.  Mianować go można “atomowymi eksploracjami w wersji light.” Omawia elementarne przemiany jądrowe, ale i nadmienia spekulacje dotyczące kierunku przyszłych badań i rozwoju technologii jądrowej zgodnie z moralnością oraz poczuciem odpowiedzialności za środowisko.  


Aura wokół książki roztacza się pozytywna jak pozyt(r)on, toteż bez zawodu wspomnę o kilku edytorskich niedopatrzeniach bądź literówkach. Na stronach 176 oraz 232 podejrzewam merytoryczne błędy mogące wprawić w stan konsternacji czujnego odbiorcę. Glikogen został przygarnięty pod strzechę białek- zamiast sacharydów, z kolei na drugiej przytoczonej stronicy za orbitalem d wplątał się orbital g- zamiast f. W linijce14 na stronie 53 wyraz “żaden” według nauki zwanej fleksją powinien przybrać formę “żadne”, a na stronie 62 niektóre cyfry w konfiguracjach elektronowych pierwiastków nieprawidłowo wzniosły się na pułap indeksu górnego.  

“BUM! Wszystko, co musisz wiedzieć o chemii, żeby przeżyć kolejny dzień” emituje promieniowanie wywołujące wybuch zafascynowania otaczającym światem, nie tylko obszarami chemii. Uzmysławia, że dążenie do wiedzy jest bezkresną przyjemnością, a każda odpowiedź na pytanie generuje nowe pytanie.

wtorek, 24 września 2024

"500 zagadek z fizyki" - Stanisław Werner

 "500 zagadek z fizyki" autorstwa Stanisława Wernera to pozycja popularnonaukowa skomponowana z pytań pogrupowanych na kategorie tematyczne i odpowiedzi. Stanowi oryginalne i prowokujące do wytężenia mózgu podejście do ukazania fascynującego świata fizyki. Segreguje obszerną wiedzę fizyczną (i nie tylko) i zamyka w rozdziałach brzmiących chwytliwie i frapująco. "Rewia fal", "Wycieczka do krainy 'Najów'", "Kto podpisał wyrok śmierci?", "Sałatka sportowa" to przykłady dowodzące, że kreatywność eksperta jest proporcjonalna do wiedzy i pasji, z jaką ją prezentuje czytelnikowi.  



Zbiór ciekawostek w niniejszej książce jest przetężony - nie sposób ich zapamiętać. Poszerza osobisty tunel rzeczywistości. Dotychczas nie wiedziałam, że zjawisko błyskawicy to iskra elektryczna między chmurami o różnym potencjale elektrycznym, a piorun to iskra między chmurą a Ziemią. Ze wszystkich znanych środków lokomocji tylko rakiety mogą poruszać się w próżni. Wielkość płatów nośnych samolotu może być zredukowana równolegle z przystosowaniem silnika do nadawania coraz to większych prędkości. Aerometr służy do pomiaru gęstości cieczy, tachometr mierzy liczbę obrotów na minutę silnika elektrycznego, prasa Brinella dedykowana jest pomiarom twardości metali. W próżni kątem umożliwiającym najdalszy rzut kulą jest kąt 45 stopni. Rozchodzenie się fal radiowych zależne jest od stanu jonizacji atmosfery, głównie od ilości i rozmieszczenia elektronów). Na równiku na ciała działa maksymalna siła odśrodkowa wynikła z wirowania Ziemi, ale w zestawieniu z biegunem przyspieszenie ziemskie jest mniejsze. Diatermia polega na wytwarzaniu ciepła w tkankach ciała za pomocą prądu elektrycznego. Biały dym z rury wydechowej świadczy o tym, że zasysane przez tłok powietrze jest bardzo wilgotne, a niebieski dym jest wynikiem do lania do benzyny nadmiernej ilości oleju (spaliny prawidłowo działającego silnika winny być bezbarwne). Przetężenie to zjawisko przekroczenia nominalnego natężenia prądu. W 1610 roku Galileusz zbudował lunetę astronomiczną i z jej pomocą odkrył 4 księżyce Jowisza. Termopara to stopione ze sobą końcówki dwóch metali- między swobodnymi końcówkami drucików powstaje napięcie proporcjonalne do różnicy temperatury końców stopionych i wolnych. Wiele wartych uwagi fascynujących faktów można wyszczególnić celem ich zapamiętania. Dotyczą one, m. in. przemian energii, własności różnych stanów skupienia, środków transportu, muzyki, dyscyplin sportowych, roli promieniowania w medycynie, narządów zmysłów, historii fizyki, w tym wynalazków, odkryć i słynnych naukowców. Do rozwikłania "500 zagadek z fizyki" zaprosić można entuzjastów dziedzin przyrodniczych, czytelników z predylekcją do wyławiania ciekawostek i namagnesowanych do przyciągania prawdy o świecie.  

Reasumując, do niewątpliwych zalet kumulacji fascynujących zagadnień i tematów należy fakt, iż w sposób przejrzysty naukowiec wyjaśnia w swym dziele prawa fizyczne w życiu codziennym. Zaszczepia skłonnością do spostrzegania fizyki w percypowanej przez siebie przestrzeni obiektów i zjawisk. Uważam, że dla laików, pasjonatów nauki, książka może mieć niebagatelne znaczenie. Fachowe wyjaśnienia ujęte w odpowiedziach na pytania są inkrustowane humorem, elokwencją, nieszablonowymi, odkrywczymi porównaniami i zwrotami skierowanymi do czytelnika, budzącymi pozytywny ładunek emocjonalny. Ujmujące jest to, iż Stanisław Werner jako popularyzator fizyki operuje zasobami leksykalnymi tak celnie, że powołuje w odbiorcy postawę autodydakty. 

poniedziałek, 19 czerwca 2023

"Atlas dziur i szczelin" - Michał Książek


“Atlas dziur i szczelin” to literacki spacer po Warszawie, na który zabiera nas Michał Książek. Podczas eksplorowania różnych rejonów miasta, badając zakamarki owoców działalności człowieka, elementów infrastruktury, owoców nieustającej modernizacji, autor ukazuje aklimatyzujące się do kradzieży terenów zielonych eukarionty przynależące do różnych królestw.




“Atlas dziur i szczelin” może okazać się pomocą dydaktyczną dla nauczycieli przedmiotów przyrodniczych. Inspirując się wiadomościami w niej widniejącymi, można przeprowadzać zajęcia terenowe zgodne z podstawą programową, a jednocześnie wnoszące porcję ciekawostek, które nie pozostawią uczniów obojętnymi i niewrażliwymi na uroki natury. Osobiście wyłowiłam z książki mnóstwo fascynujących informacji, które traktuję jak sukurs w nauczaniu i wprowadzaniu uczniów w stan autentycznego zainteresowania tematem. Uwagę młodzieży absorbują szczególnie fakty związane z ich otoczeniem, które da się wcielić w praktykę. Do mnie przylgnęły ozdobniki potencjalnych dyskursów zoologicznych, botanicznych, mikologicznych w formie bioróżnorodności owadów, mszaków, porostów, ptaków, nazw przeróżnych zjawisk będących dotychczas poza świadomością. Z elokwentnych opisów tryska mieszanina autentycznej pasji, entuzjazmu, poczucia humoru autora. Przywodzą one na myśl niezwykłego, odważnego podróżnika i naukowca Sir Davida Attenborougha. Przez treść prześwituje osobowość Michała Książka. Daje się on poznać jako inspirujący sympatyk przyrody, biegły fachowiec, wnikliwy obserwator, promieniujący empatią człowiek w odniesieniu do wszystkich istot żywych.

Ten wystylizowany nieco na pamiętnik przewodnik przedstawiający przyrodę zmagającą się z zapewnieniem sobie dogodnych warunków życia oraz równowagi- pomimo przeistaczającego się krajobrazu w sposób pociągający za sobą skutki uboczne cywilizacji- wzbudza w człowieku troskę o środowisko, a także inklinacje do budowania przestrzeni miejskiej z naturą- a nie przeciwko niej. Tylko w symbiotycznie śpiewający duet powoduje inhibicję destrukcji.

Michał Książek obnaża miejską dysfunkcję ekosystemową. W nakreślonych przez niego zdaniach słyszę apel nawołujący do unowocześniania miast w duchu innowacji w zakresie zielonej infrastruktury. Nowoczesność wcale nie musi być odziana w asfalt, beton, metal. Absurdy miejskiej architektury, brak należytej wiedzy, bezsens ludzkiego zachowania w satyrowych, ironizujących szatach słów celnie trafiają w poczucie logiki i rozsądku.

Jedyną słabością są bardzo sporadyczne mankamenty edytorskie- na przykład brak zastosowanej kursywy w pisowni nazwy gatunkowej Homo sapiens. Książka skorzystałaby na tym, gdyby zawierała fotografie obserwowanych zwierząt lub kolorowe ilustracje. Mnogość nazw gatunkowych mieści się w głowie eksperta, ale już nie laika. Może warto byłoby rozważyć również trochę większy format? Usunęłabym- motywowana ideą zrównoważonego rozwoju i jedną z reguł 'R' (reduce)- nadmiar pustych przestrzeni. Niezapełnione części stron być może mają służyć do zapisywania notatek, wyszczególniania ważnych informacji, natomiast te zupełnie pozbawione tekstu można byłoby wyeliminować.


Dziękuję serdecznie za uwzględnienie mnie w akcji recenzenckiej. Pożytecznie i entuzjastycznie spędziłam przy lekturze czas, ponieważ rozpaliła ona zapędy do poznania bioróżnorodności i funkcjonowania miejskiego ekosystemu, poszerzyła świadomość istnienia niezwykłych przedstawicieli królestw zwierząt, roślin i grzybów, wzbudziła uśmiech humorystycznymi docinkami i komentarzami, zasiała wątpliwości i przemyślenia odnoszące się do dysharmonizujących człowieka. Po jej przeczytaniu w mojej głowie zapanował urodzaj fascynujących faktów, a także animusz do baczniejszego lustrowania otoczenia podczas wypraw w ciche zakątki przyrody, góry, lasy, a także odwiedzin miast tętniących mikro-życiem w szczelinach, zakamarkach, skrytkach, dziurach- niepozornych azylach miejskiej dżungli przypominających o potrzebach każdej istoty na naszej planecie.





O AUTORZE:

MICHAŁ KSIĄŻEK - Laureat Silesiusa w kategorii debiut roku za „Naukę o ptakach”, za którą był również nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Za „Jakuck. Słownik miejsca” był w 2014 roku nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii eseistyka, a dwa lata później zdobył tę nagrodę za esej „Droga 816”.

Książek to nie tylko pisarz, to także dyplomowany przyrodnik. Te dwie perspektywy spotykają się w „Atlasie dziur i szczelin” – hymnie na cześć miejskiej przyrody. Autor podróżuje po całej Polsce, by pokazać nam sekretne życie naszych miast i miasteczek. Sprawdza, jak przyroda rozprzestrzenia się wśród betonu i żyje na przykład za miejskimi neonami.

poniedziałek, 26 grudnia 2022

"Jak działa człowiek" - Tomasz Rożek & "Tak działa człowiek" - Anna Leszczyńska- Rożek

 Doktor Tomasz Rożek jest jednym z bardziej światłych popularyzatorów nauki w Polsce. Z przyjemnością poznawania oglądam jego kanałNauka. To lubię.” Publikacje dedykowane małym i dużym powodują, że w czytelniku wykluwa się potencjał do pozostania autodydaktą otwartym na fascynujący świat w mikro- i makroprzestrzeni. Anna Leszczyńska- Rożek, według źródeł internetowych, to absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa. 



Jestem nauczycielem z względnie niedługim stażem pracy. W trakcie przemierzania obranej ścieżki zawodowej przez kilka lat uwiłam z nici refleksji kilka wniosków dotyczących w miarę możliwości efektywnego przekazywania wiedzy oraz jej przyswajania przez uczniów. Najbliższą mym przekonaniom ideologią jest konstruktywizm poznawczy, który sprowadza się, najogólniej rzecz biorąc, do aktywnego konstruowania informacji w oparciu o istniejące struktury poznawcze. Każdy etap rozwojowy człowieka definiowany jest przez inne potrzeby, stopień rozwinięcia układu nerwowego i funkcji kognitywnych.
Jak działa człowiekorazTak działa człowiek” to pozycje odpowiadające wymogi stawiane przez umysły dzieci. Jaką porcję treści otrzymujemy, gdy otworzymy pierwszą z nich?
Wyróżnikiem przykuwające uwagę, kolorowe, przyjazne w odbiorze ilustracje oraz przejrzyste schematy. Porządek książki zapewnia podział wiadomości na rozdziały poświęcone poszczególnym układom narządów: krwionośnemu, nerwowemu, pokarmowemu, oddechowemu, kostnemu, mięśniowemu, odpornościowemu. Zwieńczeniem jest przelotne zetknięcie się z zagadnieniami z zakresu ewolucjonizmu. Zgłębiając treść, nie można opędzić się od równie pozytywnego wrażenia, ale o tym nieco niżej.  


Wspólnym mianownikiem scalającym satysfakcję, zainteresowanie oraz trwałość zakotwiczenia wiedzy w pamięci długotrwałej, moim zdaniem, : empiryzm rozumiany jakozobaczyć znaczy uwierzyć”, a także generowanie pozytywnych skojarzeń z procesem uczenia się poprzez hybrydyzację z elementami zabawy. Badania naukowe dowodzą, że pozytywne emocje wzmacniają połączenia między neuronami, a dodatkowo lokują wiedzę na poziomie nagrody oraz źródła satysfakcji. Przyjmując stanowisko w epistemologii, jestem zwolenniczką podejścia aposteriorycznego, które stawia doświadczenie w roli głównego środka do poznania świata.

Książki doktora Tomasza Rożka oraz Anny Leszczyńskiej- Rożek wpasowują się w kognitywistyczne metody nauczania. Treści dopasowane do potencjału umysłowego najmłodszych czytelników, wzbudzając niepohamowaną ciekawość do przeglądania kolejnych stron. doskonałym narzędziem do nauki i rozwijania biologicznych pasji. Dzięki nim funkcjonowanie oraz budowa anatomiczna Homo sapiens stają się oczywiste, pozwalające opędzić się od enigmatycznych zagwozdek zrodzonych z niejasności, niewiedzy. Każdemu rozdziałowi omawiającemu układ narządów towarzyszy ciekawostka jednakowo ochoczo czytana przez dorosłych. Wstyd mnie ogarnia na myśl, że nie miałam pojęcia o wielu przytoczonych tu faktach, a jednocześnie wdzięczność, że zostałam o nich uświadomiona.
Podsumowując, wyselekcjonowane skrupulatnie informacje w “Jak działa człowiekposzerzają świadomość dziecka o funkcjonowaniu organizmu, uczą logicznego myślenia, odkrywają w sposób bardzo przystępny tajemnice, rozwiewają wątpliwości, pozwalają uzyskać odpowiedzi na wiele nurtujących pytań. Ubrane w atrakcyjną szatę graficzną służącą pomocą w odbiorze treści.




Z kolei “Tak działa człowiekAnny Leszczyńskiej- Rożek to zbiór absorbujących zadań, łamigłówek, które łączą naukę z zabawą, praktykę z teorią, idąc w parze z ideą konstruktywizmu poznawczego. Dorosły towarzysz literacko-naukowej przygody swej pociechy również wydobędzie z publikacji coś wartościowego- przypomni sobie wiedzę, która umknęła z biegiem lat, odczuje wskrzeszoną dziecięcą ciekawość podczas rozwiązywania absorbujących łamigłówek w ćwiczeniach.

“Jak działa człowiek?” w duecie z “Tak działa człowiek to znakomita baza wyjściowa do zgłębiania zagadnień anatomicznych i fizjologicznych w przyszłości- wedle prawidłowości “od ogółu do szczegółu.”