Istnieją pisarze i naukowcy, których obecność w dyskursach jest bezdyskusyjna. Mój osobisty blog nie byłby kompletny bez przywołania Bertranda Russella. To klasyk, którego trudno nie podziwiać za ostrość umysłu i dbałość w obiektywnym punktowaniu błędów logicznych. Z perspektywy ateistycznej ta książka to fundament nowoczesnego racjonalizmu. Zawiera wiedzę uporządkowaną, podaną przystępnie dzięki umiejętności budowania złożonych, a jednocześnie przejrzystych struktur zdaniowych.
To, co najbardziej uderza w „Nauce i religii”, to bezpośredniość Russella w zestawianiu dogmatów z racjonalnym, empirycznym myśleniem. Autor zastosował solidne argumenty w postaci logiki i dowodów. Intelektualną uczciwością pokazał, że wiara często wypełniała luki tam, gdzie brakowało wiedzy. Aby rozluźnić atmosferę frustracji z powodu zamroczenia umysłów społeczeństw na przestrzeni wielu lat przez władze religii, zostały wprowadzone humorystyczne w swym absurdzie wzmianki historyczne. Najbardziej utkwiły mi w pamięci poniższe fakty.
"Wiara w relikwie często utrzymuje się nawet po wykazaniu, że są one nieautentyczne. Na przykład, przechowywane w Palermo kości św. Rozalii były przez wiele wieków uważane za uzdrawiające; gdy zbadał je pewien świecki anatom, okazało się, że są to kości kozy. Podobno jednak nadal leczyły ludzi z chorób."
"Plagi i zarazy, które systematycznie nękały ludzi Średniowiecza, czasem przypisywano demonom, a czasem gniewowi Boga. Bardzo zalecaną przez kler metodą uniknięcia gniewu Boga było podarowanie ziemi Kościołowi."
"W 1348 roku Czarna Śmierć wywołała w wielu miejscach eskalację zabobonów rozmaitego rodzaju. Jednym z cenionych sposobów na przebłaganie zagniewanego Boga było mordowanie Żydów. Według obliczeń, w Bawarii zabito ich dwanaście tysięcy, w Erfurcie trzy tysiące; w Strasburgu spalono dwa tysiące Żydów, i tak dalej."
Ważnym przystankiem jest argumentacja filozofa dotycząca moralności. Sugerował on, że nie potrzebujemy nadzoru, by być dobrymi ludźmi. Moralność oparta na strachu przed karą lub nadziei na nagrodę jest mniej wartościowa niż ta wynikająca z empatii i rozumu. Russell redefiniował sceptycyzm, podnosząc go do rangi powinności moralnej. Jego misja szerzenia światopoglądu racjonalnego to drogowskaz prowadzący do konkluzji, że w ewolucji nauki tkwi intencja poprawy dobrostanu ogółu. Urokiem nauki jest to, że nieprzerwanie dryfuje, rozciąga horyzont jako doskonalony, naprawiany, reorganizowany statek podczas rejsu. Niesiony jest przez fale ciekawości i dociera do nieznanych wcześniej zakątków. Zabiera nas w podróż bez kresu, podczas której wytyczane są nowe szlaki.
Bertrand Russell w każdym rozdziale zasiał ziarna dociekań na polu rozważań. Stworzył prawdziwą ucztę z intelektualnej przenikliwości i erudycji. Jego "Nauka i religia" to unikalny zestaw pytań do przeprowadzenia wywiadu z samym sobą i ukształtowania swojego życiowego nastawienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz