„Liberalizm społeczny- wizja lepszego świata” to publikacja, która od pierwszych stron wywołała poczucie, że moje własne przekonania przystają do światopoglądu autora. W tym spotkaniu umysłów myślących podobnie zaopatrzyłam się w ołówek i zaznaczałam zdania, które szczególnie chciałam przyjąć do swej pamięci.
Niniejsza książka Czesława Sikorskiego to rzetelny, obszerny, wieloaspektowy manifest liberalizmu społecznego, który dokonuje demontażu konkurencyjnych ustrojów politycznych, dogmatów i doktryn, obnażając hipokryzję, sprzeczności i absurdy retuszowane przez wzniosłe, aczkolwiek propagandowe deklaracje i apele.
Istotą liberalizmu jest pochwała różnorodności. Ludzie mają prawo prowadzić życie zgodnie ze swoimi przekonaniami, jeśli tylko innym nie odbierają wolności. Rozwój i doskonalenie wymagają przekraczania granic, a tego dokonują jednostki, które kreują własne ścieżki, nie powielając tych utartych i ślepo zakończonych. W Polsce dostrzegalny jest regres cywilizacyjny związany z apoteozą konserwatyzmu, tradycjonalizmu, społeczeństwa homogenicznego, czyli takiego, które pluralizm kulturowy, kreatywność, nieszablonowość, innowacyjność lokują w kategoriach fanaberii i anomalii.
Mocnym punktem tej pozycji jest obiektywna, psychologiczna analiza, jakiej autor poddał społeczeństwa zdominowane przez myśl konserwatywną, autorytarną i fundamentalistyczną. Zaletą wartą podkreślenia jest również wymiar edukacyjny i demitologizujący. „Liberalizm społeczny- wizja lepszego świata” można traktować jako kompendium wiedzy, socjologiczny i polityczny kompas oraz płaszczyznę do polemizowania, wzmacniania lub modernizowania swojego światopoglądu. Z klarownością objaśnia zagadnienia kluczowe. Nawiązując do własnego zapotrzebowania poznawczego, poszerzyłam swą wiedzę o kilkanaście nowych pojęć. Między innymi poznałam znaczenie egalitaryzmu merytokratycznego, który wybrzmiewa w utopijnej wizji państwa według liberalizmu społecznego. Zakłada on, że kraj powinien zapewnić wszystkim jednakowy punkt startowy, ponieważ o osiągnięciach indywidualnych decydują wtedy własne zalety, umiejętności, talenty, a nie status i zamożność rodziny czy też pochodzenie, na które wpływu nie mamy, gdy przychodzimy na świat. Dlaczego mamy ponosić konsekwencje z tytułu okoliczności, o których nie decydujemy i których zmienić się nie da? Jest to często źródłem niesprawiedliwości, którą liberalizm zamierza spłycić do minimum.
Człowiek jest istotą biologiczną, więc podlega zależnościom, które są całkowicie naturalne w świecie fauny. Konkurencja wewnątrzgatunkowa prowadzi do zróżnicowania osobników na słabsze i silniejsze. Rozsądnym więc powinien wydawać się fakt, że w kulturze liberalizmu akceptowalne są dysproporcje zamożności wynikające z odmienności postaw, charakterów. Pracowitość, sumienność, odwaga, wytrwałość, pielęgnowane zdolności owocują sukcesami wpływającymi na jakość egzystencji. Im więcej jednostek silniejszych, tym silniejsze stado, a więc w ogólnym rachunku poprawie ulega poziom życia całej społeczności. Należy jednak pamiętać, że ludzie są równi ze względu na status ontologiczny, a także w obliczu prawa (egalitaryzm formalny) i zasad humanizmu.
Czesław Sikorski poświęcił miejsce w swojej pracy na omówienie pochodzenia moralności. W państwach wyznaniowych panuje błędne przekonanie, iż moralność nieodłącznie związana jest z katolicyzmem i instytucją kościoła. Uważam tak jak autor, a pogląd ten ugruntowały publikacje naukowe i dane empiryczne, iż źródła moralności należy doszukiwać się w odpowiednich strukturach układu nerwowego ukształtowanych przez lata ewolucji (szczególnie u gatunków stadnych). Rozwinięta inteligencja emocjonalna pozwala człowiekowi skonstatować, że jest dobry z natury, a nie z tresury (wyuczenia).
W gust mój trafiła wzmianka o o symbiozie liberalizmu i nauki. Te dwie dziedziny opierają się na sceptycyzmie wobec dogmatów i stawiają empiryczne dowody ponad ślepą wiarę i iluzje. Nauka dostarcza liberalizmowi narzędzi do zwalczania irracjonalizmu, podczas gdy liberalizm zabezpiecza przestrzeń do rozkwitu wiedzy wolnej od ideologii i nacisków politycznych.
„Liberalizm społeczny- wizja lepszego świata” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że obrona liberalnych wartości nie jest kwestią politycznej mody, lecz koniecznością do przeciwdziałania zacofaniu, pielęgnowania dobrostanu społecznego i zadbania dobre interakcje międzyludzkie, ale i zdrową relację z samym sobą.
Recenzja została zamieszczona na stronie Sztukater (dziękuję za egzemplarz recenzencki):
Liberalizm Społeczny Wizja Lepszego Świata - sztukater.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz